7/8.03.2003

Idziesz i masz wszystko co trzeba by wiedzieć-mapy,drogowskazy itp.Tak więc niby wszystko powinno być oczywiste…Jednak dziwna to sprawa,że kiedy,mimo tego całego zapasu pomocy,docierasz na rozstaj dróg to przez ułamek sekundy gnieździ się w Tobie zwątpienie…i pokusa.
Czy aby napewno to właśnie ta droga jest właściwą bo co jeśli nie? Co wtedy jesli by wybrać inną…?
Prawda z tego taka,ze nie potrzeba mroku by się zagubić…a najwięcej zagubionych przynosi każdy kolejny dzień…