Zmiany…? Tak są i się nadal dzieją a czas tak szybko mija,że jego uchwycenie jest dla mnie jak sięganie po gwiazdy co niby blisko a jednak…Nie wiem jak się odnaleźć w tym szalonym biegu…bo nie wszystko jest dobrze…
Używając analogii to co się dzieje w moim życiu przypomina nabieranie wody sitkiem…Dużo by o tym wszystkim prawić…kto wie…może i będę miał okazję o tym opowiedzieć…
…a może już…

…nigdy…

W moim sercu noszę wspomnienia Was…