Wpisy z okresu: 4.2009


Nie ważne w życiu jest to jak miniony dzień zapisze się wTwoich myślach tylko to, co pozostawi on w sercu…


( b-n )

Sms…telefon…
Jakby nigdy nic… Zgłupiałem skrajnie zaskoczony…
JEJ głos w telefonie chłodny…jakby smutny…może.
Czemu się odezwała…? Nie wiem…ale jednak. Gwar w tle. Coś przerywa, hałas, trzaski… Z obawą, że uzna to za zbywanie zaproponowałem późniejszy kontakt…może spotkanie…kawa…herbata…jakkolwiek.
Wszystko zaczęło się rozsypywać…
Telefon kolejny…

Tak więc spotkanie…

Sam nie wiem…

Spotkanie…
Niby nic…na chłodno. Pierwsze pytania, opowieści… Ciekawość…
Droga do Jej domu coraz krótsza. Otwiera drzwi, wchodzę… Stopień po stopniu czuję jak coraz mniej rozumiem z tego co się dzieje…
Mieszkanie… Kawa? Herbata? Herbata…
Czuję jak zaczynam się zamykać. Jak coraz trudniej mi pytać, odpowiadać, mówić… Czuję Jej bliskość, widzę, słyszę ale…
Nie zatrzymam czasu… Nie zatrzymam chwili…
Czując jak puszczają mi hamulce emocji zacząłem się szykować do wyjścia bo zmęczona, bo późno, bo…nie wiem. I zabiło mnie to stwierdzenie, że gdyby było późno to powiedziałaby sama… Nic nie wiem… Co mam sobie myśleć? A może nie powinienem w ogóle nic myśleć… Może to co we mnie tkwi zwodzi mnie pozwalając sobie na jakiekolwiek przypuszczenia… Może…
Ciągle mnie „trzyma”…
Tylko co z tego jeśli…
Nie…
Już nic…
Każde z Nas ma już swoje życie… Jakie by ono nie było…
Co sprawia, że jednak nie jesteśmy w stanie się odciąć od siebie tak na amen skoro Ona mnie tak bardzo nienawidzi a ja tak bardzo chcę zwyczajnie żyć…?
Być może chodzi o to, że…

„Prawda śpi zawsze gdzieś tam…głęboko w sercu.” 

?

Złudzenia tlą się najdłużej…
Co do mnie… Jakkolwiek bym zaprzeczył to jednak widać jak jest naprawdę…
Pewnie wielu powie, że to już przesada, że to żałosne, więc…niech mówią.
Podpieram się tym, że człowiek jest tylko i aż tyle wart ile w nim wiary i siły w to co czuje i robi.

Uczucia, emocje…

Pułapka…


  • RSS